sobota, 09 maj 2015 00:00

Historia największego zapomnianego maga XX wieku.

Jeżeli ktoś nas zapyta o największego magika to najczęściej usłyszymy Harry Houdini, młodsi powiedzą Dynamo. Niedługo w telewizji będzie transmitowany serial o słynnym magu którym był Houdini. Jednak ani jeden ani drugi nie jest teraz w kręgu moich zainteresowań. Zajmę się Howardem Thurston. Był to sensacyjny wykonawca, którego nazwisko było synonimem scenicznej magii w ubiegłym wieku. W czasach, gdy w każdym wielkim mieście stał wielki cyrkowy namiot gdzie można było zobaczyć różne osobliwości i występ magów, widzowie na całym świecie słysząc, że będzie występował Thurston doznawali dziwnego paraliżu. Dlaczego? Ponieważ jego niektóre sztuczki do dziś dzień pozostają tajemnicą.

Niestety w latach 1920 - 1930 to Hollywood powoli stawało się magicznym i tworzącym magię miejscem i dzięki temu sam Thurston powoli popadał w zapomnienie. Nie tylko filmy przyciągały publiczność, ale to dzięki filmowi jego największy rywal Harry Houdini stał się bardziej sławny i rozpoznawalny do dziś dzień.

"Kiedy widzisz lub pomyślisz sobie o spektakularnym show ze zwierzętami, kostiumami, asystentami, wszechobecnej iluzji na dużej scenie, większość ludzi nie potrafi wyobrazić sobie tam pokaz Thurstona" opowiada Rory Feldman, który jest w posiadaniu około 50 tyś artefaktów po Thurstonie. W rzeczywistości, iluzja o takim rozmachu kojarzy się z Houdinim. "Ludzie nie wiedzą, że podczas wykonywania swoich sztuczek Houdniniego nie było widać" kontynuuje Feldman "Wszystko było zakryte, tak naprawdę publiczność nie była w stanie zbyt wiele zobaczyć. Natomiast Thurston był magikiem którym Houdini chciał być, Houdnini może być największym artystą, który potrafił się uwolnić z różnych sytuacji."

Nowa wystawa o nazwie "Czy duch powróci?" w Morbid Anatomy Muzeum w Brooklynie pokazuje historie spuścizny Thurstona i przedmioty które wykorzystywał do swoich nieziemskich sztuczek, a właśnie które pochodzą z kolekcji Feldmana.

"Im więcej czytam o Thurstonie, tym bardziej zdaję sobie sprawę z wielu paradoksów w jego życiu, które głównie opierały się na magii" mówi Joanna Ebenstein jeden z kuratorów wystawy "Zastanawiam się dlaczego podziwiamy takie filmy jak "Gwiezdne wojny" które są oparte na sztuczności. Tak naprawdę to się nie dzieje. To jest taka iluzja to się naprawdę nie dzieje. Jesteśmy oszukiwani w pewien sposób i to akceptujemy. To jest ta magia kina. Thurston serwował nam prawdziwą magie, którą można było dotknąć, jednak nie miała takiej siły przebicia."

Maszyna do iluzji i królik z kapelusza który był rozdawany dzieciom znajdującym się na sali.

Thurston rozpoczął karierę wykonując małe sztuczki na ulicy, przebijał się później na różnych imprezach karnawałowych, cyrkach, aż ostatecznie trafił na wodewil gdzie oczarował publiczność. W 1890 roku, Howard i jego młodszy brat Harry zorganizowali pokaz egzotycznych tancerzy reklamowali go jako "Życie w tureckim haremie". Podczas tych występów, Howard rozgrzewał publiczność swoimi niesamowitymi sztuczkami karcianymi.

W tym czasie pokazy magii były uważane za gatunek teatru. Podróżowano z miasta do miasta i odgrywano spektakle w małych salach dla całych rodzin i ich przyjaciół. Sam pokaz to nie tylko magiczne sztuczki, ale i akrobacje, występy komików. Cała impreza kończyła się zawsze wielkim finałem gdzie magik ocierał się o śmierć lub po prostu wybrana osoba znikała. Takim przykładem spotkania ze śmiercią była sztuczka Alexandra Hermanna który potrafił łapać kule. Ustawiał przed sobą człowieka który mierzył do niego z pistoletu, strzelał, a Hermann łapał taką kulę gołymi rękoma. W 1890 roku Hermann Wielki był panującym królem magii i Thurston starał dorównać jego sztuczkom.

W 1897 roku, Thurston zadebiutował ze swoim Rising Card Trick, pozwalał w nim widzowi wybrać jedną z kart. Tasuje talię, następnie trzyma talię w jednej ręce, a drugą nad talią. Jedna z kart wysuwa się powoli i trafia do ręki znajdującej się nad talią. Na koniec magik rzuca kartą wprost na kolana osoby która ją wybrała. Manewr nazwano "skalowaniem". Efekt okazał się wielkim hitem i od 1900 roku występy Thurstona w Palace Theater w Londynie powodowały, że publiczność zapełniała wszystkie miejsca. W tym czasie Thurston prezentował swoje umiejętności także na prywatnych audiencjach u wielkich dygnitarzy. Bywał u Księcia Edwarda czy wielkiego Szacha Persji.

Stopniowo występy Thurstona stawały się coraz bardziej skomplikowane. Pojawiły się asystentki jego żony i córka. Thurston swoje występy głównie opierał na kartach, ale na pokazach starał się zwiększyć emocje efektami specjalnymi zasilanymi nowymi technologiami motoryzacyjnymi. Należy pamiętać, że w jego czasach energia elektryczna dostępna była dla wąskiego grona osób. Thurston wykorzystywał nowoczesne maszyny do zasilania urządzeń dzięki którym "wytwarzał" złudzenia czy tworzył pokazy lewitacji i efekty znikania.

W tym czasie modne też było wymienianie się sztuczkami, kupowanie ich od siebie lub współpracowanie ze sobą. Weźmy najbardziej z popularnych złudzeń. Przepiłowanie osoby na pół. Jej pomysłodawca wprowadził na nią tak zwaną franczyznę i udostępnił ją aż 7 wykonawcom. Sztuczka była bardzo prosta i jej sukces zależał od zdolności maga i dopasowania jej do klimatu jaki następował na początku XX wieku. "Kiedy po raz pierwszy wykonano ją w 1910 roku czyli bezpośrednio po ataku sufrażystek." wyjaśnia Ebenstein "Panował wielki niepokój wśród kobiet. Ku uciesze publiczności, mag Selbit zaprosił do finałowej sceny Christabel Pankhurs jedną z liderek Sufrażystów. Założenie było takie, że jeśli piła spadnie kobieta umrze. Odstawiono wielkie show, ambulans stał przed budynkiem, w środku sanitariusze. Przygotowano wiadra sztucznej krwi......... Wszystko po to żeby tylko zaszokować publiczność.

Taka sztuczka była jedną z wielu, posiadanych przez Thurstona. W swoim show w którym przeplatał kulturę z obsesją seksu i przemocy. Ten trend jest utrzymywany do dzisiaj. "Posiadamy przepiękne zdjęcia z tych wszystkich tortur pięknych kobiet" mówi Ebenstein "jest to bardzo ciekawe w aspekcie wyzwolenia kobiet i nabywania ich praw do głosowania. Wzbudzało to przecież niepokój w społeczeństwie i Thurston to pięknie wykorzystał."

Popularność Thurstona to nie tylko karty. Skrzętnie korzystał z rosnącego zainteresowania duchami i okultyzmem. W połowie XIX wieku moda na spirytualizm zyskała miliony zwolenników. W czasach, gdy nowe technologie i odkrycia naukowe wprowadzały "magię" która ułatwiała życie codzienne, każdy szukał sposobu komunikowania się z duchami. Nawet do takich zwolenników należał Thomas Edison. Pracował on nad "medium - maszyną" która umożliwiłaby kontakt z duchami. W 1922 roku odkrycie grobowca króla Tutanchamona jeszcze bardziej poszerzyło obsesję ludzi na temat życia pozagrobowego.

I tak jak inni Thurston uwikłał się w debatę publiczna na temat mocy nadprzyrodzonych. Dla przykładu jego rywal Houdini zajął stanowisko, że wszystkie media to oszuści i postanowił publicznie demaskować i niszczyć ich firmy. Thurston stwierdził, że wiele mediów jest oczywiście oszustami, ale uważał także że widział wiele zjawisk duchowych które nie mogą być wyjaśnione przez naukę. Niezależnie od tego w co wierzył, był świadomy osiągnięcia zysku poprzez wykorzystanie mrocznej strefy religii, mistyki i sił nadprzyrodzonych.

W 1907 roku, Thurston zapłacił 7000 dolarów za prawa do iluzji i za rekwizyty magika Harr'ego Kellar. W pakiecie znajdowała się sztuczka z lewitacją księżnej Karnac. Dwaj magicy występowali wspólnie i był to ostatni sezon Kellara, który przeszedł na emeryturę i przekazał Thurstonowi tytuł "Największego Maga na świecie". W spadku dostał też sztuczkę i rekwizyty tzw. Ducha Gabinetu. W kolekcji Feldmana znajduje się nowsza wersja tej maszyny. Był to składany parawan wyłożony aksamitem z otworami na ręce. Mag lub asystent wchodził za parawan i w odpowiednim świetle imitował dźwięki wydawane przez duchy przy pomocy bębnów, dzwonków jangling.

słynny parawan z za którego dochodziły dźwięki duchów i pojawiały się ręce

Thurston nie poprzestawał i cały czas starał się rozwinąć. W 1910 pracował bez wytchnienia, aby udoskonalić legendarny indyjski trik. Polega on na tym, że lina na leżąca na podłodze nagle unosi się do góry, następnie wspina się po niej asystent i na końcu liny znika. Jego zespół opracował też trik zwany Malarskim Duchem, w którym to wybrane przez publiczność przedmioty ukazywały się na płótnie. Zarabiał również na sprzedaży talii kart do gry lub pamiątkowej księgi z magicznymi sztuczkami.

Pod koniec 1920 roku, nazwa Thurston stała się marką z której można było korzystać na zasadach franczyzny. I tak jeden z powiązanych z nim magów opracował sztuczkę zwaną Luxor Mummy. W sklepie z teatralnymi gadgetami kupił mumię. Reklamował to zmumifikowane ciało jako ciało królewskiego proroka, który żył ponad 3000 lat temu. Goście mogli podejść do mumii i zadać jej pytanie przez specjalne urządzenie (coś w rodzaju telefonu), później przez to urządzenie otrzymywali odpowiedź i to w języku angielskim.

Thurston posiadał wiele skomplikowanych urządzeń, dostarczał je do teatru w opancerzonym pojeździe, twierdząc że są one ubezpieczone na milion dolarów. Na szczycie swojej kariery podróżował z 30 osobowym zespołem i 40 tonami rekwizytów. Wszystko to zajmowało 8 wagonów. Jednak w każdym sezonie próbował prześcignąć samego siebie. Sprzedawał produkty pod swoją marką takie jak Magic Box Candy lub urządzenie do zapobiegania chrapaniu. Inwestował pieniądze w gaje pomarańczowe, kopalnie złota lub wynalazki.

Krążyła o nim anegdota o umierającym dziecku które pomyliło maga z Jezusem. Podczas pobytu w jakimś małym mieście, mag zobaczył małe afroamerykańskie dziecko które zostało potrącone przez samochód. Udał się do niego. Umierający chłopiec miał go zapytać "Czy jesteś Jezusem Chrystusem?" Mag odparł "tak jestem". Była to pewna forma szamanizmu na podstawie której dziecko uwierzyło, że jest przy nim Jezus. Jest to skrajny przykład, ale w tym przypadku oszustwo pomogło temu dziecku w okresie przejściowym ku śmierci.

Thurston zmarł w 1936 roku, a w raz z jego śmiercią nastał kres magów ze scenicznego show.

Dzisiaj oglądając Dynamo w telewizji jesteśmy tylko biernymi odbiorcami jego sztuczek. Nawet nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy to co robi, czy ludzi których spotyka czy to wszystko nie jest reżyserowane. Dziś już nie jest tak głośno o seansach spirytystycznych, a nawet ta forma rozrywki została sprowadzona do prostej gry Ouija dzięki której sami w zaciszu swojego domu możemy próbować kontaktować się z duchami. Magia magii przemija, jednak w wielu z nas tęsknota za tą częścią świata pozostaje.

Na koniec próbka jego występów:

źródło:http://www.collectorsweekly.com

 

  • Gru 8th 2017
    Określana jako Higromanteia, znana też jako Magiczny Traktat o Salomonie, to księga, a bardziej zbiór tekstów, które prawdopodobnie pochodzą z XV wieku. Oferują wiedzę na temat tworzenia godzinnych talizmanów, wykuwania magicznych mieczy, figur woskowych, zwoi zapisanych krwią, magicznych pierścieni, ubrań czy jak kontrolować duchy i jakich używać naczyń do magii. To kompilacja tekstów jest tzw. grimoirem, oferującym czytelnikowi wiedzę na temat wróżbiarstwa, zastosowania roślin oraz astrologii. Znajdziemy tam też zasady dotyczące magii. Co więcej tekst oferuje szczegóły dotyczące tego jak wykonywać anielskie przyzwania, ogólne modlitwy do Boga i modlitwy, aby kontrolować wpływ planet. Tekst wymienia różne anioły i demony, wiąże je z konkretnymi planetami, dniami i godzinami. Opisuje jakie pełnią funkcję. Magiczny traktat o Salomonie to jeden z dwóch podręczników o magii. Drugi to Klucz Salomona. Jest on uważany za najbardziej trwały i wpływowy tekst jaki kiedykolwiek znaleziono. O tych dwóch starożytnych kompilacjach magii i zaklęć mówi się, że zostały
  • Gru 1st 2017
    Oceany uwięzione pod lodową pokrywą odległych światów na skraju naszego Układu Słonecznego mogą być w stanie utrzymywać ciekłą wodę przez znacznie dłuższy okres czasu, niż do tej pory podejrzewano. Odległe obiekty, poza orbitą Neptuna są znane z tego, że są zbyt zimne, by woda w stanie ciekłym znajdowała się na ich powierzchni. Temperatury na powierzchni planet spadają poniżej 200 stopni Celsjusza.Istnieją dowody, które sugerują, że pod tą zimną skorupą znajduje się woda w stanie ciekłym. Zgodnie z nowymi badaniami przeprowadzonymi przez NASA, ciepło wytworzone przez przyciąganie grawitacyjne księżyców może wystarczyć do ogrzania tych oceanów. Odkrycie oznacza, że obiekty znane jako Trans-Neptunowe (Trans-Neptunian Object w skrócie TNO), mogą być uważane za potencjalne lokalizacje na których istnieje życie. "Obiekty te należy uznać za potencjalne rezerwuary wody i życia" powiedział Prabal Saxena z NASA Goddard Centrum Lotów Kosmicznych w Greenbelt w stanie Maryland "Jeśli nasze badania są poprawne, to możemy mieć więcej miejsc
  • Lis 24th 2017
    Asteroida 3200 Featon o szerokości około 5 km, przeleci obok naszej planety tuż przed Bożym Narodzeniem, 17 grudnia 2017 roku. Ogromny obiekt nosi nazwę greckiego boga Featona, który według mitu o mały włos nie zniszczył Ziemi. Jest o połowę mniejsza od tej, która zmiotła dinozaury. Eksperci z Bałtyckiego Uniwersytetu Federalnego im. Immanuela Kanta w Kaliningradzie opublikowali nagranie które pokazuje tor lotu asteroidy. Obiekt, który NASA już dużo wcześniej opisywało jako potencjalnie niebezpieczny przeleci obok nas w odległości 10,3 miliona kilometrów. Jak na kosmos jest to względnie blisko. Jej niezwykła orbita powoduje, że zbliży się do Słońca dużo bardziej niż każda inna znana nam asteroida. 3200 Featon również pod innym względem zaintrygowała naukowców. Obiekt nosi cechy zarówno asteroidy jak i komety. W jednym z wcześniejszych bliskich spotkań z Ziemią, naukowcy dostrzegli pył wydobywający się ze skały przypominający topniejące ogony lodowe jakie widzimy u większości komet. Orbita Featona ma swój początek w
  • Lis 20th 2017
    Americae Sive Quartea Orbis Partis Nova Et Exactissima Descriptio to mapa stworzona przez Diego Gutiérrez i Hieronymusa Cock, opublikowana w 1562 roku w Antwerpii.  Jest niezwykle szczegółową mapą kontynentu amerykańskiego. Składa się z sześciu połączonych ze sobą grawerowanych arkuszy. Jest największą drukowaną mapą Ameryki  przed połową XVIII wieku. Obecnie istnieją dwie kopie mapy. Jedna znajduje się w Bibliotece Kongresu w Waszyngtonie, a druga w Brytyjskiej Bibliotece w Londynie.Była to oficjalna mapa uznana przez Filipa II, króla Hiszpanii i jego przyrodnią siostrę Margarita de Parma regenta Holandii. Reprezentuje hiszpańską dominację w nowym świecie, definiując granice sfery władzy Hiszpanii, a jednocześnie uznając obecność Francji i Portugalczyków na kontynencie. W tym sensie na mapie znajdują się trzy herby. W prawej dolnej części mapy, na Oceanie Atlantyckim, autorzy umieścili herb korony Portugalii. Dwa herby umieszczono w Ameryce Północnej, ten po lewej należy do imperium hiszpańskiego, a ten po prawej do korony francuskiej. Chociaż nie
  • Lis 1st 2017
    Naukowcy odnaleźli tysiące dzieł sztuki w jaskiniach, które były wykorzystywane przez ludność zamieszkującą odległą wyspę Karaibów. Dziwne wzory, to według naukowców wytwory wizji prekolumbijskich artystów, którzy mogli być pod wpływem środków odurzających. Wiele z tych osobliwych rysunków przedstawia istoty podobne do ludzi z motywami roślin czy zwierząt. Mogły być to przedstawienia duchów lub wierzeń tych ludzi. Zespół badaczy z Uniwersytetu w Leicester i British Museum odkrył około 70 jaskiń na wyspie Mona na Karaibach, które były zamieszkiwane przez ówczesnych ludzi.Wyniki trzyletnich badań sugerują, że rysunki pochodzą z lat między 1200, a 1590. Jest to największe skupisko rdzennej sztuki prekolumbijskiej w regionie Karaibów. Niektóre z nich są malowane, a inne wyżłobione palcami w miękkiej skale. Rysunki wykonane palcami, są bardzo złożone i przypominają techniką te wykonywane w północnej Europie z okresu paleolitycznego.   "Dla ludności tubylczej, która żyła na Karaibach, jaskinie reprezentowały przestrzeń duchową, a sztuka jaka się w nich znajduje
  • Paź 25th 2017
    Spuścizna pozostawiona przez starożytne imperium Inków jest tak rozległa, że cały czas pojawiają się informacje o nowych strukturach ukrytych w dżungli. Według gazety Correo, utracone miasto zostało znalezione przez odkrywców prowadzących poszukiwania w prowincji Calca W Cusco. Javier Paso, Benancio Encalada, Belisario Alvarez i Justo Puma to osoby, które zachęcone przez lokalne władze rozpoczęli podróż, która ostatecznie zajęła im dwa tygodnie i przyniosła nieoczekiwane skutki. "Jest tam niebezpiecznie i dotarcie nie jest łatwe. Było ciemno, padało... Aby tam dotrzeć musieliśmy podróżować trzy godziny od Calca do Quebrada, kolejne trzy godziny do Sacramento, a następnie przez cztery dni poruszać się pieszo przez góry i równinę. To bardzo trudne tereny" powiedział Paso. Odkryli oni pozostałości budynków o wyglądzie zbliżonym do tych znanych z miast Inków. Udało się też rozpoznać tarasy czy mury. "Nazwaliśmy to miejsce Zaginionym Miastem. Mamy nadzieję, że specjaliści będą w stanie powiedzieć nam, kto je zamieszkiwał i kiedy powstało"
  • Paź 23rd 2017
    Dziwne ozodoby jakie odkryto na Syberii wprawiły archeologów w zakłopotanie, ponieważ nie są oni w stanie stwierdzić jaka kultura je wytworzyła. Odkrycia dokonano w miejscu odnalezienia prehistorycznych grobów w pobliżu wschodniego brzegu rzeki Ob w Nowosybirsku. Najbardziej sensacyjnym odkryciem jest figurka wykonana z kilku materiałów, wśród nich jest jeden jeszcze nierozpoznany materiał - organiczny.Nakrycie głowy przedstawione na figurce (przypomina pióropusz) nie jest spotykane przez archeologów badających tak stare artefakty starożytnej Syberii. Na Bliskim Wschodzie znajdowane są przedstawienia takich nakryć, ale najwcześniejsze pochodzą z przed dwóch tysięcy lat. Wieczesław Molodin nazwał to znalezisko absolutnie niepowtarzalnym. Dr Natalia Basova prowadząca badania w tym miejscu opowiedziała też o innych znaleziskach: "Znaleźliśmy figurkę ptaka wykonaną z kości. Najprawdopodobniej była ona przyszyta do ubrania lub noszona jako wisior. Znaleźliśmy też cztery antropomorficzne figurki (wyobrażenie bóstwa na podobieństwo człowieka) wykonane z kła mamuta, piaskowca, witek brzozy oraz nieznanego materiału organicznego, który musimy zbadać. Figurki były mocowane
  • Paź 19th 2017
    Wydaje się, że naukowcy odkryli wejście, które prowadzi do wnętrza naszego Księżyca. Wejście do 50-cio kilometrowej jaskini wewnątrz Księżyca zostało odkryte przez JAXA (Japan Areoxpace Exploration Agency). Dane zebrane w 2009 roku przez japoński księżycowy orbiter zwany Kaguya, ujawniły sieć jaskiń pod powierzchnią Księżyca. Ich długość wynosi około 50 km i może posłużyć jako schronienie dla przyszły osadników. Japońska agencja ocenia, że ta wnęka może chronić przyszłych odkrywców przed promieniowaniem kosmicznym. Zdaniem ekspertów system jaskiń, powstał około 3,5 miliarda lat temu podczas aktywności wulkanicznej. Jaskinie znajdują się na obszarze zwanym Marius Hills. Pierwsze odkrycie nastąpiło po tym, jak Kaguya zrobił zdjęcie tajemniczej dziury o średnicy około 50 metrów. Kolejne badania przy użyciu fal radiowych, potwierdziło, że niewielkie wejście to tylko cząstka olbrzymich tuneli prowadzących w głąb Księżyca. Ustalenia opublikowano w amerykańskich czasopismach geofizycznych. Publikacje zbiegają się w czasie z oświadczeniem Mike Pence. Ujawnił on, że administracja Trumpa chce, aby NASA
  • Paź 12th 2017
    Tajemniczy, masywny otwór wyłonił się na powierzchni Antarktyki. Spowodowało to zdezorientowanie ekspertów, ponieważ nie potrafią wyjaśnić, co spowodowało powstanie otworu. Otwór jest tak duży jak jezioro i znajduje się na obszarze nazywanym Maine. Jego wielkość to około 48 tyś km kwadratowych. Pierwsze skojarzenie jakie pojawiło się wśród naukowców to zmiany klimatyczne. To nie pierwszy taki raz, kiedy masywna dziura pojawia się w Arktyce. Takie dziury zaobserwowano po raz pierwszy w latach 70-tych ubiegłego wieku. Znikły i pojawiały się ponownie. "To w tym okresie środowisko naukowe uruchomiło pierwsze satelity, który dostarczyły obrazy tego obszaru" powiedział dr Torge martin z Wydziału Badawczego GEOMAR "Do dzisiaj pomiary na miejscu w regionie Południowego Oceanu wymagają ogromnych wysiłków, więc są one dość ograniczone".Obecny otwór jest największym wykrytym do tej pory. "Od ponad miesiąca jest to obszar otwartej wody, a przecież jest tam głęboka zima" opowiada profesor Kent Moore "To niezwykłe, że ta anomalia zniknęła na
  • Paź 9th 2017
    Wielka Piramida w Gizie czy piramidy w Meksyku to jedne z najbardziej znanych piramid starożytnego świata. Ale tysiące innych piramid istnieje, nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Powód, dla którego tak wiele starożytnych cywilizacji budowało piramidy pozostaje tajemnicą. Niemniej jednak, wiele z tych imponujących zabytków pozostaje jako dziedzictwo tych bogatych, starożytnych kultur. Poniżej przedstawiam 5 mniej znanych starożytnych piramid:  1. Piramida w sercu Rzymu, Włochy. (na pierwszym zdjęciu) Rzym jest znany ze swojej starożytnej architektury - Koloseum, Panteon, Trajana czy Forum Romanum. To tylko kilka z ważnych zabytków, ale czy kojarzycie Rzym z piramidą. W samym sercu Rzymu znajduje się piramida, która mierzy 30 metrów długości i 35 metrów wysokości, ma też około 2000 lat.  Piramida Cestiusza, taką nosi nazwę została zbudowana wzdłuż drogi Via Ostiensis. Był to ważny trakt w czasach starożytnego Rzymu, między 18, a 12 rokiem p.n.e..W piramidzie znajduje się sala grobowa, gdzie według inskrypcji umieszczono ciało